W środę, 7 maja, nadszedł wreszcie czas: klasa surykatek wyruszyła na wyjątkową wycieczkę. Pojechaliśmy do Monkeytown w Großpösna. Już od rana w powietrzu czuć było podekscytowanie. W pokoju surykatek najpierw wzmocniliśmy się pysznym śniadaniem. Potem ruszyliśmy w drogę! Wspólnie udaliśmy się na stację kolejową i przez pół godziny podróżowaliśmy pociągiem w kierunku raju zabaw i gier. Po krótkim spacerze w końcu stanęliśmy przed krytym placem zabaw - i od tego momentu nadszedł czas, aby zdjąć buty i puścić parę! Wspinaliśmy się, czołgaliśmy i biegaliśmy wszędzie. Świecąca w ciemności zjeżdżalnia była zdecydowanie atrakcją, podobnie jak trampoliny i boisko do piłki nożnej. W pewnym momencie dopadł nas głód - najwyższy czas na przerwę z frytkami i nuggetsami dla każdego. Mmmh, to było pyszne! Z pełnymi brzuchami było jeszcze trochę czasu, aby cieszyć się ostatnimi minutami, zanim wyruszyliśmy w drogę powrotną.
Ale potem czekała nas kolejna mała przygoda. Na stacji dowiedzieliśmy się, że nasz pociąg jest opóźniony. Ostatecznie musieliśmy nawet wysiąść wcześniej i zrobić sobie krótką przerwę w Bad Lausick. Ale surykatki nie byłyby surykatkami, gdyby pozwoliły, by to zepsuło im nastrój! Czas upłynął nam na małych grach i naszych nowych pamiątkach z Monkeytown. Po czymś, co wydawało się wiecznością, w końcu dotarliśmy z powrotem do Geithain - zmęczeni, ale szczęśliwi. Zapamiętamy ten dzień na długo!
Anna Vojik